Top 15 BIKE CHECK

21.01.2014

Tytuł

Top 15 BIKE CHECK

 

Na przestrzeni lat było wiele pro-rowerów, które z jakiegoś względu głęboko zapadały wszystkim w pamięć i stawały się wyznacznikiem trendów. Czasem przez autorskie malowanie, czasem dzięki sprytnemu, oryginalnemu patentowi technicznemu. Wyróżniki te, widzimy do dzisiaj w przeróbkach prywatnych rowerów riderów, jak i w seryjniakach. Oto 15 według mnie najciekawszych rowerów, które albo coś nowego sobą wniosły, albo były zwyczajnie fajne. Kolejność zdjęć przypadkowa: 


#1 Pozłacany rower Miracle Boy'a. 2005 rok warty niemal 10,000$. Chyba jedyny droższy kolor, niż oil Slick  Darta;)


#2 Rower założyciela G-sporta, Georga Frencha (~2003). Charakterystyczne malowanie + dosłownie kilogramy nowatorskiego osprzętu, na własnoręcznie spawanej ramie.


#3 Dereck Nelson aka black rider(~2006) pierwszy raz szerszej publiczności zaprezentowany w RF13 rower w całości uspawany samemu, o wadze około 30kg i przesterydowanych glandach na szprychach.


#4 Rowery Rossa, to klasa sama w sobie, od około 2007 roku w którym zaczęło być widoczne jego upodobanie do oczojebnych kolorów, elementy fluo dosłownie zalały sklepy.


#5 Taj Mihelich, (2008) i jego Haloween'owy kostium na rower


6# Ian Schwartz, 2008 pierwszy rower ze zintegrowaną sztycą 


#7 Jim Bauer zawsze miał odjechane kolorystyczne rowery, ale ten regularny kafelkowy motyw (2007) jest chyba jednym z najbardziej rozpoznawalnych rowerów ever.


#8 Edwin Delarosa (~2008) To jest bike check który precyzyjnie zdefiniował czarnucha, rower do streetu z grindami na obie strony, wąską kierownicą i kanapą do barów. Jeden z dwóch do niedawne obowiązujących "modeli" na ulicę 


#9 Eddie Cleaveland (2009) Rower, który był wyznacznikiem brakeless, technicznego streetu. "simple and clean looking", niższa rama, głęboki mat, siodło slim i baloniaste opony. Drugi z modeli "na street"


#10 Jarman. (2008) Jedna z pierwszych nadajacych się do powietrznych sztuczek ram, których całą podsiodłówkę można praktycznie objąć jedną dłonią. Aktualnie nieco wymarły trend, nawet wśród parkowców, ale 2-3 lata temu, to właśnie była najlepsza stylówa. 


#11 Burns i jego cętkowany Blood Woolf (2009). Oprócz świetnego malowania, jeden z  najlepszych video-BC wszech czasów:

 


#12 Homman(2008), Czarny + Złoto, pozycja obowiązkowa która do dzisiaj przewija się przez skateparki i ulice z niesłabnącą popularnością


#13 Brett Banasiewicz (2010) Przez bardzo długi czas był wierny tej wersji kolorystycznej, biały z tytanowymi szprychami i tak często pojawiał się na zawodach wszelkiej maści, że bardzo skutecznie ten design wrył się w głowy, jednoznacznie łącząc się z Mad Dogiem


#14 Daniel Dhers i jego patyczakowate KHE. Szczytowe osiągnięcie czasów maksymalnego lajtowania rowerów, których ta niemiecka firma była głównym prowodyrem. To przez takie właśnie konstrukcje, nawet zwykły kowalski mógł złożyć parkowy rower o wadze 9kg

 

 

#15 Bob Serbo, Cecha charakterystyczna - kierownica 4pc. W latach 90, kiedy królowały niepodzielnie konstrukcje typy Slam bara, Bob twardo stał przy swoim. To między innymi dzięki jego rowerowi, moda na "czteroczęściówki" wróciła.