Big Daddy

30.12.2013

Tytuł

Big Daddy
Hit'em wit it

 

Big Daddy to jedna z najbardziej pozytywnie popieprzonych osobistości w rowerowym świecie, zarówno pod względem sztuczek na jakie się porywa (często bezskutecznie), jak i sposobu bycia skupiającego na nim uwagę wszystkich dookoła. Człowiek o milionie ksywek i tonach mięśni na łapach, z których to cech zrobił swój znak rozpoznawczy podkreślany przy każdej możliwej okazji przed kamerą. Idealnie go charakteryzującym przykładem jest how-to jego autorskiego tricku x-factor. 

 

Jeżeli pojedyncze web edity to za mało, Daddy występuje w dużych ilościach w ostatnich Road Foolsach, buzując wszystkich do jazdy i stanowiąc jeden bardziej interesujących elementów całych tripów. Na każdej miejscówce odstawia albo jakieś chore comba, o których nikt wcześniej nawet nie pomyślał, albo jak już nie miał kompletnie co ze sobą zrobić wymyślał coś totalnie głupiego w stylu skakania przez zbyt wąskie drzewo:

 

 

W ubiegłe lato Big Daddy przybył nawet do Polski na Lublin Super Sesion 2012, gdzie na tamtejszym dirtparku zgarnął pierwsze miejsce, po przelotach z takimi sztuczkami jak ten flip bez rąk:

Od prawie 10 lat jego głównym sponsorem jest SE bikes, amerykańska, jedna z najstarszych i najbardziej zasłużonych firm BMXowych na świecie. U na do zeszłego roku kiedy to metrobikes objęło dystrybucje, raczej niespotykana i mało znana z racji mocno racingowego rodowodu. Niestety aktualnie dostępne są głównie kompletne rowery i ramy sygnowanej przez Lauglina, czyli Heavy hittera nie dostaniemy.